Wtorek, 22 maja 2012 | Imieniny: Emila, Neleny i Romy
Wydarzenia sportowe A A A

Legia i Wisłą remisują w Lidze Europejskiej

Piątek, 17 lutego 2012 23:16
Legia i Wisłą remisują w Lidze Europejskiej (Fot. PAP/Grzegorz Momot)
Fot. PAP/Grzegorz Momot

Zarówno Legia Warszawa jak i Wisła Kraków nie zdołały wygrać swoich pierwszych meczów w 1/16 finału. Warszawiacy nie dali rady słynnemu Sportingowi Lizbona. Biała Gwiazda natomiast grając osłabiona blisko godzinę zremisowała ze Standardem Liege.

Bliżej wygranej byli piłkarze Macieja Skorzy, którzy mogli wygrać spotkanie z Portugalczykami nawet kilkoma bramkami. Legioniści grali jednak jednak bardzo nieskutecznie. Już w 24.minucie meczu Legia powinna objąć prowadzenie. Kiedy to w sytuacji sam na sam z bramkarzem Sportingu znalazł się Michał Żyro .

Napastnik gospodarzy przegrał pojedynek z Rui Patricio i skończyło się na strachu. Co nie udało się w pierwszej groźnej akcji, przyniosło spodziewany skutek w kolejnej. W 37.minucie po dośrodkowaniu Macieja Rybusa doszło do zamieszania w polu karnym gości. Daniel Ljuboja zostawił piłkę Jakubowi Wawrzyniakowi , a ten z kilku metrów zdobył gola.

Również druga połowa meczu powinna rozpocząć się od bramki dla Legii. Tym razem to Ljuboja nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. Po nie wykorzystanych sytuacjach gospodarzy go głosu doszli piłkarze Sportingu. I w 60. minucie po dośrodkowaniu Matiasa Fernandeza z rzutu wolnego wyrównującą bramkę zdobył Daniel Carrico .

Po zdobyciu gola zespół z Lizbony uwierzył w swoje możliwości i zaczął jeszcze śmielej atakować. Wykorzystała to Legia przeprowadzając kontrę, która przyniosła drugiego gola. W 79.minucie Żyro podał do Rafała Wolskiego, a ten zagrał do zupełnie niepilnowanego Janusza Gola , który strzelił do pustej bramki. To nie był jednak koniec emocji na Pepsi Arena. Tuż przed końcem meczu w 88. minucie świetnym strzałem z ostrego konta gola zdobył Andre Santos ustalając ostatecznie wynik meczu na 2:2.

Wisła Kraków od początku spotkania ze Standardem grała bardzo odważnie. W pierwszych minutach spotkania bardzo dobrą sytuację na gola miał Łukasz Garguła . Napastnik krakowian jednak strzelił nieskutecznie tuż obok bramki. Kolejna groźna akcja Wisły i po raz kolejny Garguła mógł wyprowadzić gospodarzy na prowadzenie. Pomocnik Białej Gwiazdy przymierzył z rzutu wolnego, a piłka odbijając się po drodze od muru gości, uderzyła w poprzeczkę kompletnie zdezorientowanego Bolata. Z czasem ataki mistrzów Polski nabierały na sile kiedy do akcji zaczepnych włączać się Junior Diaz.

Po jednej takiej akcji Izraelczyk znalazł się nawet w bramkowej sytuacji. Niestety, świetnie zapowiadająca się dwójkowa akcja z Genkowem skończyła się zbyt lekkim strzałem w sam środek bramki. Mecz układał się po myśli gospodarzy aż do feralnej 26.minuty. Właśnie wtedy niepotrzebna strata na własnej połowie zmieniła się w podanie do Yoniego Buyensa. Sytuację próbował ratować jeszcze Michał Czekaj. Młody Polak faulował jednak w polu karnym za co dostał czerwoną kartkę. Rzut karny na gola zamienił Gohi Bi Cyriac .

Druga odsłona meczu na Reymonta zaczęła się od dwóch okazji Wisły. Najpierw Genkow na polu karnym zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i ostatecznie został zablokowany przez obrońców Sportingu. Zaraz potem Małecki po dośrodkowaniu Marko Jovanovica z prawej strony uderzył wysoko nad bramką Bolata. Sporo ożywienie w szeregach gospodarzy wprowadził Ivica Illiev, ale intencji Serba dwukrotnie nie zrozumieli koledzy z drużyny. Najbliżej wyrównania Wisła była w 84. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelał Illiev . Piłka trafiła jednak wprost w nogi obrońców. Kolejna sytuacja wreszcie przyniosła gola dla grających z poświeceniem krakowian.

Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry z rzutu wolnego dośrodkował Melikson, a zamykający akcje Genkow brzuchem skierował piłkę do bramki. Również ostatnia próba mistrzów Polski mogla skończyć się zdobyciem zwycięskiego gola. Niepotrzebnie jednak Iliev na lewej stronie przedpola bramkowego wdał się w drybling i stracił piłkę.

O tym kto awansuje do kolejnej rundy zadecydują mecze rewanżowe, które zostaną rozegrane 23.lutego w Lizbonie i Liege. Tam łatwo nie będzie. Zarówno legioniści jak i wiślacy pokazali, że jest spora szansa powalczyć skutecznie o kolejną rundę. Sporting i Standard są bowiem zespołami do ogrania, trzeba tylko uniknąć prostych błędów w defensywie i znacznie poprawić skuteczność.


Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Wasze komentarze

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Temat numeru 426, 18 maja 2012 Dogaszanie Ogniska

Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej