Zwycięzcy konkursu w Predazzo: G. Schlierenzauer, K. Stoch, A. Bardal.
Fot. Solero PAP/EPA
Pierwszy konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich we włoskim Predazzo wygrał Austriak Gregor Schlierenzauer, który był bezkonkurencyjny w obu seriach. Kamil Stoch zajął siódmą pozycję. Niedzielne zawody to już wielki triumf skoczka z Zębu, który po niesamowitym drugim skoku 131.5.m wyprzedził Schlieriego. Lider biało-czerwonych po pierwszym miejscu w dolinie Val di Fiemme awansował na czwarte miejsce w Pucharze Świata.
W pierwszej serii sobotniego konkursu długo na prowadzeniu znajdował się Austriak Manuel Fettner po skoku 127,5 m. Na skoczni w Predazzo karty rozdawał jednak wiatr, który momentami słabł i zawodnicy nie mieli szans skoczyć po za punkt konstrukcyjny. Dopiero zwycięzca wczorajszych kwalifikacji
Martin Koch
wyprzedził swojego rodaka, który wykorzystał bardzo dobre warunki uzyskując 129,5 m. Jeszcze dalej skoczył Japończyk Taku Takeuchi 131,5.m wyprzedzając obu Austriaków. Zaraz potem Niemiec
Severin Freund
mimo, iż lądował pół metra bliżej od skoczka z Japonii 131.m, objął prowadzenie.
Kamil Stoch
przy niekorzystnym wietrze skoczył 123.m co dało mu jedenaste miejsce. Najdalszy skok oddal
Gregor Schlierenzauer
134.m i pewnie prowadził po pierwszym skoku. Schlieri wyprzedzał Freunda oraz Andreasa Koflera (129,5m). Po za czołową dziesiątką znajdowali się Thomas Morgenstern (14.miejsce), Richard Freitag (19.lokata) oraz dwukrotny zwycięzca konkursów z Saporro Daiki Ito (20.miejsce.)
Bardzo ładnie skoczył
Krzysztof Miętus
120. m i zakwalifikował się do trzydziestki. Podobnie jak pewnie skaczący w Val di Fiemme
Maciej Kot
-120,5 m. Najsłabiej spośród podopiecznych Łukasza Kruczka zaprezentował się
Piotr Żyła
, który po 111,5 metra nie miał szans na udział w drugiej serii.
Seria finałowa podobnie jak pierwsza przebiegała przy zmiennych warunkach atmosferycznych. To spowodowało, ze nie wszyscy skoczkowie poprawili swoje wyniki. Pierwszy daleko skoczył Norweg Vegrad Sklett- 127.m obejmując pewne prowadzanie. Dobry daleki skok w drugiej serii oddał także
Thomas Morgenstern
. Skaczący w bezwietrznych warunkach Austriak jako pierwszy osiągnął w drugiej serii barierę 130.metrów. Po skoku Morgiego wiatr zmienił kierunek i zaczął wiać wiatr z tyłu skoczni. W takich warunkach nie poradzili sobie zarówno Romoeren jak i Janda. Skaczący po nich
Kamil Stoch
mimo niekorzystnych warunków poradził sobie bardzo dobrze. Skoczek z Zębu skoczył 126.m i ostatecznie zajął siódme miejsce w konkursie.
Walka o wygraną rozegrała się pomiędzy pierwszymi trzema zawodnikami po pierwszej serii. Zajmujący trzecie miejsce
Andreas Kofler
skoczył 126.5 m. Nie wystarczyło to jednak do miejsca na podium i lider PŚ zajął spadł na szóste miejsce. Wicelider Severin Freund uzyskał aż 130.5 m i i wszystko zależało od próby
Schlierenzauera
. Zamykający konkurs Gregor ponownie pokazał klasę, skacząc jeszcze lepiej niż w pierwszej serii – 134.5.m. Austriak odniósł tym samym przekonujące zwycięstwo. Dla tegorocznego zwycięzcy turnieju Czterech Skoczni była to czterdziesta wygrana w Pucharze Świata. W finale zobaczyliśmy także Macieja Kota oraz Krzysztofa Miętusa. Obaj nasi skoczkowie nie zachwycili. Kot ostatecznie po skoku na 112.m zajął 26. lokatę, a Miętus był 29. (111,5m).
Pierwsza seria niedzielnych zawodów przebiegała bardzo chaotycznie. Zmieniał się co chwila kierunek i siła wiatru, to spowodowało organizatorzy kilkukrotnie zmieniali belkę najazdową. Najlepiej w tych zmiennych warunkach poradził sobie po bardzo dobrym skoku 129. metrów
Andreas Wank
. Niemiec skakał jednak przy korzystniejszych warunkach niż zawodnicy. Na drugim miejscu znajdował się wczorajszy zwycięzca konkursu
Gregor Schlierenzauer
126.m. Tuż za nim skaczący w takich samych warunkach był
Kamil Stoch
. Skoczek z Zębu uzyskał bardzo dobrą odległość 125.5m i znajdował się w bardzo korzystnej pozycji w walce o wygraną. W połowie serii wiatr zmienił kierunek na tylny i czołowi zawodnicy mieli ogromne problemy z uzyskiwaniem dobrych odległości i nawet z awansem do finału.
Z zawodami po pierwszym skoku pożegnali się
Simon Ammann
(115,5 i 31. pozycja),
Jakub Janda
(114,5m i 33. miejsce),
Robert Kranjec
(114m i 37. lokata) oraz Vegard Haukoe Sklett (113,5 i 41. miejsce). Słabe odległości uzyskali również Anders Kofler i
Thomas Morgenstern
. Lider PŚ skoczył 118.m i zajmował dwudziestą pierwszą pozycję, a Morgi po skoku na 121.m dziewiąte miejsce. Trzej pozostali Polacy zaprezentowali się bardzo słabo i żaden z nich nie awansował do finałowej trzydziestki. Najlepszy z nich Krzysztof Miętus skoczył 109,5m, Piotr Żyła uzyskał 111m a Maciej Kot 111,5m.
Finałowa seria odbywała się również przy bardzo zmiennym wietrze. Pierwszy daleki skok oddał dopiero
David Zauner
124. m i długo przewodził stawce. Kolejni skoczkowie skacząc w trudnych warunkach i mieli problem aby przekroczyć punkt konstrukcyjny obiektu w Predazzo. Jednak świetna próba Daiki Ito na 130 metrów sprawiła, że to dwukrotny zwycięzca z Sapporo objął prowadzenie. Zajmującego po pierwszym skoku miejsce w trzeciej dziesiątce Japończyka nie potrafili wyprzedził ani Andreas Kofler 123m, ani Martin Koch 123,5m. Dopiero dobry skok Thomasa Morgensterna 127 metrów sprawił, iż Morgi zmienił Ito na prowadzeniu.
Jeszcze lepiej zaprezentowali się Niemieccy zawodnicy
Severin Freund
(126,5 m) i
Richard Freitag
(129,5 m) i wyprzedzili Austriaka. Trzeci po pierwszej serii
Kamil Stoch
skoczył aż 131.5 m i i zapewnił sobie miejsce na podium. Skaczący po Polaku
Gregor Schlierenzauer
uzyskał 129.m i przegrał z liderem biało-czerwonych. Zamykający konkurs Andreas Wank nie wytrzymał presji, zepsuł skok i zakończył zawody dopiero na dziewiąty miejscu. Tym samym Stoch zwyciężył po raz piaty w karierze! Dzięki niedzielnemu zwycięstwu nas skoczek awansował na czwarte miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata przed
Thomasa Morgensterna
.
Aktualna klasyfikacja PŚ:
1.Andreas Kofler (AUT) 1049 pkt.
2.Gregor Schlierenzauer (AUT) 1046
3.Anders Bardal (NOR) 1017
4.Kamil Stoch (POL) 876
5.Thomas Morgenstern (AUT) 874
6.Richard Freitag (GER) 765
7.Daiki Ito (JPN) 676
8.Severin Freund (GER) 617
9.Roman Koudelka (CZE) 576
10.Robert Kranjec (SLO) 534
...
20. Piotr Żyła (POL) 180
44.Aleksander Zniszczoł (POL) 47
Maciej Kot (POL) 47
52. Krzysztof Miętus (POL) 24
Szymon Szar
PŚ w skokach. Schlieri i Stoch zwyciężają w Predazzo!
Niedziela, 05 lutego 2012 18:43Pierwszy konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich we włoskim Predazzo wygrał Austriak Gregor Schlierenzauer, który był bezkonkurencyjny w obu seriach. Kamil Stoch zajął siódmą pozycję. Niedzielne zawody to już wielki triumf skoczka z Zębu, który po niesamowitym drugim skoku 131.5.m wyprzedził Schlieriego. Lider biało-czerwonych po pierwszym miejscu w dolinie Val di Fiemme awansował na czwarte miejsce w Pucharze Świata.
W pierwszej serii sobotniego konkursu długo na prowadzeniu znajdował się Austriak Manuel Fettner po skoku 127,5 m. Na skoczni w Predazzo karty rozdawał jednak wiatr, który momentami słabł i zawodnicy nie mieli szans skoczyć po za punkt konstrukcyjny. Dopiero zwycięzca wczorajszych kwalifikacji Martin Koch wyprzedził swojego rodaka, który wykorzystał bardzo dobre warunki uzyskując 129,5 m. Jeszcze dalej skoczył Japończyk Taku Takeuchi 131,5.m wyprzedzając obu Austriaków. Zaraz potem Niemiec Severin Freund mimo, iż lądował pół metra bliżej od skoczka z Japonii 131.m, objął prowadzenie.
Kamil Stoch przy niekorzystnym wietrze skoczył 123.m co dało mu jedenaste miejsce. Najdalszy skok oddal Gregor Schlierenzauer 134.m i pewnie prowadził po pierwszym skoku. Schlieri wyprzedzał Freunda oraz Andreasa Koflera (129,5m). Po za czołową dziesiątką znajdowali się Thomas Morgenstern (14.miejsce), Richard Freitag (19.lokata) oraz dwukrotny zwycięzca konkursów z Saporro Daiki Ito (20.miejsce.)
Bardzo ładnie skoczył Krzysztof Miętus 120. m i zakwalifikował się do trzydziestki. Podobnie jak pewnie skaczący w Val di Fiemme Maciej Kot -120,5 m. Najsłabiej spośród podopiecznych Łukasza Kruczka zaprezentował się Piotr Żyła , który po 111,5 metra nie miał szans na udział w drugiej serii.
Seria finałowa podobnie jak pierwsza przebiegała przy zmiennych warunkach atmosferycznych. To spowodowało, ze nie wszyscy skoczkowie poprawili swoje wyniki. Pierwszy daleko skoczył Norweg Vegrad Sklett- 127.m obejmując pewne prowadzanie. Dobry daleki skok w drugiej serii oddał także Thomas Morgenstern . Skaczący w bezwietrznych warunkach Austriak jako pierwszy osiągnął w drugiej serii barierę 130.metrów. Po skoku Morgiego wiatr zmienił kierunek i zaczął wiać wiatr z tyłu skoczni. W takich warunkach nie poradzili sobie zarówno Romoeren jak i Janda. Skaczący po nich Kamil Stoch mimo niekorzystnych warunków poradził sobie bardzo dobrze. Skoczek z Zębu skoczył 126.m i ostatecznie zajął siódme miejsce w konkursie.
Walka o wygraną rozegrała się pomiędzy pierwszymi trzema zawodnikami po pierwszej serii. Zajmujący trzecie miejsce Andreas Kofler skoczył 126.5 m. Nie wystarczyło to jednak do miejsca na podium i lider PŚ zajął spadł na szóste miejsce. Wicelider Severin Freund uzyskał aż 130.5 m i i wszystko zależało od próby Schlierenzauera . Zamykający konkurs Gregor ponownie pokazał klasę, skacząc jeszcze lepiej niż w pierwszej serii – 134.5.m. Austriak odniósł tym samym przekonujące zwycięstwo. Dla tegorocznego zwycięzcy turnieju Czterech Skoczni była to czterdziesta wygrana w Pucharze Świata. W finale zobaczyliśmy także Macieja Kota oraz Krzysztofa Miętusa. Obaj nasi skoczkowie nie zachwycili. Kot ostatecznie po skoku na 112.m zajął 26. lokatę, a Miętus był 29. (111,5m).
Pierwsza seria niedzielnych zawodów przebiegała bardzo chaotycznie. Zmieniał się co chwila kierunek i siła wiatru, to spowodowało organizatorzy kilkukrotnie zmieniali belkę najazdową. Najlepiej w tych zmiennych warunkach poradził sobie po bardzo dobrym skoku 129. metrów Andreas Wank . Niemiec skakał jednak przy korzystniejszych warunkach niż zawodnicy. Na drugim miejscu znajdował się wczorajszy zwycięzca konkursu Gregor Schlierenzauer 126.m. Tuż za nim skaczący w takich samych warunkach był Kamil Stoch . Skoczek z Zębu uzyskał bardzo dobrą odległość 125.5m i znajdował się w bardzo korzystnej pozycji w walce o wygraną. W połowie serii wiatr zmienił kierunek na tylny i czołowi zawodnicy mieli ogromne problemy z uzyskiwaniem dobrych odległości i nawet z awansem do finału.
Z zawodami po pierwszym skoku pożegnali się Simon Ammann (115,5 i 31. pozycja), Jakub Janda (114,5m i 33. miejsce), Robert Kranjec (114m i 37. lokata) oraz Vegard Haukoe Sklett (113,5 i 41. miejsce). Słabe odległości uzyskali również Anders Kofler i Thomas Morgenstern . Lider PŚ skoczył 118.m i zajmował dwudziestą pierwszą pozycję, a Morgi po skoku na 121.m dziewiąte miejsce. Trzej pozostali Polacy zaprezentowali się bardzo słabo i żaden z nich nie awansował do finałowej trzydziestki. Najlepszy z nich Krzysztof Miętus skoczył 109,5m, Piotr Żyła uzyskał 111m a Maciej Kot 111,5m.
Finałowa seria odbywała się również przy bardzo zmiennym wietrze. Pierwszy daleki skok oddał dopiero David Zauner 124. m i długo przewodził stawce. Kolejni skoczkowie skacząc w trudnych warunkach i mieli problem aby przekroczyć punkt konstrukcyjny obiektu w Predazzo. Jednak świetna próba Daiki Ito na 130 metrów sprawiła, że to dwukrotny zwycięzca z Sapporo objął prowadzenie. Zajmującego po pierwszym skoku miejsce w trzeciej dziesiątce Japończyka nie potrafili wyprzedził ani Andreas Kofler 123m, ani Martin Koch 123,5m. Dopiero dobry skok Thomasa Morgensterna 127 metrów sprawił, iż Morgi zmienił Ito na prowadzeniu.
Jeszcze lepiej zaprezentowali się Niemieccy zawodnicy Severin Freund (126,5 m) i Richard Freitag (129,5 m) i wyprzedzili Austriaka. Trzeci po pierwszej serii Kamil Stoch skoczył aż 131.5 m i i zapewnił sobie miejsce na podium. Skaczący po Polaku Gregor Schlierenzauer uzyskał 129.m i przegrał z liderem biało-czerwonych. Zamykający konkurs Andreas Wank nie wytrzymał presji, zepsuł skok i zakończył zawody dopiero na dziewiąty miejscu. Tym samym Stoch zwyciężył po raz piaty w karierze! Dzięki niedzielnemu zwycięstwu nas skoczek awansował na czwarte miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata przed Thomasa Morgensterna .
Aktualna klasyfikacja PŚ:
1.Andreas Kofler (AUT) 1049 pkt.
Szymon Szar2.Gregor Schlierenzauer (AUT) 1046
3.Anders Bardal (NOR) 1017
4.Kamil Stoch (POL) 876
5.Thomas Morgenstern (AUT) 874
6.Richard Freitag (GER) 765
7.Daiki Ito (JPN) 676
8.Severin Freund (GER) 617
9.Roman Koudelka (CZE) 576
10.Robert Kranjec (SLO) 534
...
20. Piotr Żyła (POL) 180
44.Aleksander Zniszczoł (POL) 47
Maciej Kot (POL) 47
52. Krzysztof Miętus (POL) 24
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.