Wtorek, 22 maja 2012 | Imieniny: Emila, Neleny i Romy
Aktualności A A A

Puchar gen. Andersa: turniej niespodzianek

Środa, 27 maja 2009 15:15

Puchar gen. Andersa to święto polskiego futbolu amatorskiego na Wyspach. Piłkarze londyńskiej ligi piątek jechali na te zawody z przeświadczeniem, że w Slough będą rozdawać karty. Musieli jednak uznać, że zespoły spoza stolicy w niczym im nie ustępują. Przywilej wzniesienia trofeum w górę wywalczyła drużyna Wisły z Yorku!

W minioną niedzielę, dzięki gościnności Stowarzyszenia Polskiego „Gryf” i jego prezesa Edwarda Jaśnikowskiego, na boiskach w Slough 30 drużyn polonijnych z całej Anglii walczyło o Puchar gen. Andersa. Organizatorzy, czyli prezes Związku Polskich Klubów Sportowych Ryszard Ślusarenko oraz sekretarz związku i kierownik organizacyjny zawodów Tadeusz Stenzel, wstępnie zakwalifikowali 32 zespoły, w tym 16 z ligi piątek piłkarskich z Londynu, jednak dwie drużyny wycofały się z zawodów w ostatniej chwili.

W pierwszej rundzie zespoły podzielone na 8 grup rozegrały mecze w systemie każdy z każdym. Na tym etapie nie było większych niespodzianek. Do drugiej rundy przeszło 16 drużyn, w tym wszyscy faworyci. Dalej mecze rozgrywano w systemie pucharowym, w którym tylko zwycięzcy przechodzili do kolejnej rundy.

Autorem pierwszej niespodzianki była Vistula, która w walce o ćwierćfinał wyeliminowała utytułowane Scyzoryki. Zawodnicy Vistuli, znając talenty strzeleckie Scyzoryków, od początku grali w głębokiej defensywie, której napastnicy faworyta nie zdołali przełamać. Mecz w normalnym czasie zakończył się wynikiem bezbramkowym. O awansie zdecydowały rzuty karne, a celniejsi okazali się strzelcy z Vistuli (4:3). W następnym pojedynku Vistula została wyeliminowana przez Wisłę, również przez rzuty karne (2:3).

Porażka lidera I ligi piątek z Londynu na pewno ucieszyła ich najgroźniejszego rywala, zespół Inko Team FC, wicelidera londyńskiej ligi i drugiego faworyta tego Pucharu. W bojowych nastrojach rozpoczęli zawodnicy Inko mecz półfinałowy z drużyną PCW Olimpia, z którą w rozgrywkach ligowych piątek piłkarskich zdecydowanie wygrywają większość pojedynków. W pierwszej połowie zawodnicy Inko zdecydowanie dominowali, ale zabrakło im skuteczności. Druga połowa była już bardziej wyrównana i jedna udana kontra Olimpii, zakończona celnym strzałem w wykonaniu Krzysztofa Patera, przesądziła o wyeliminowaniu Inko. W drugim półfinale zmierzyły się zespoły Wisły i Varsovii.  Zwyciężyła Wisła, drużyna z Yorku, której zawodnicy znają się jeszcze z Polski i „zwołują się” jedynie na turnieje piłkarskie.

Mecz finałowy zespoły PCW Olimpii i Wisły rozpoczęły bardzo spokojnie, jakby badając przeciwnika. Taktyka obu drużyn polegająca na szczelnej obronie i grze z kontry sprawiła, że w pierwszej połowie kibice nie zobaczyli żadnej bramki. W drugiej części spotkania mecz nieco się rozkręcił i po pięknej akcji zespołu Wisły Jarosław Strzelecki zdobył gola – jak się okazało – zwycięskiego. Zawodnicy Olimpii próbowali odrobić straty i rzucili się do ataku, ale zabrakło im szczęścia – w jednej z akcji piłka po pięknym strzale z główki trafiła w słupek. Dopingowani przez kibiców i sponsorów – właścicieli firmy PCW – napastnicy Olimpii przeprowadzili kolejny atak. Niestety, na celny strzał zabrakło już czasu. Grając jedynie 2 x 10 min. drużyny nie miały czasu na wiele udanych akcji. W lidze piątek drużyny graja 2 x 20min i do takiego tempa są przyzwyczajone. W tych zbyt krótkich meczach pucharowych wiele drużyn nie potrafiło rozwinąć skrzydeł i dlatego tak wiele pojedynków musiały rozstrzygać rzuty karne, które jednak są pewną loterią, która nie odzwierciedla poziomu drużyn, o czym boleśnie przekonały się Scyzoryki, przegrywając z drużyną o wiele słabszą.

Równolegle do głównych rozgrywek, odbywały się mecze o Puchar Pocieszenia, który zdobył zespół Szerszeni, na co dzień grający w lidze piątek piłkarskich w Birmingham, pokonując w finale zespól Warty 2:0.  

Na zakończenie rozgrywek organizatorzy wręczyli zawodnikom pamiątkowe medale i puchary. Historyczny Puchar gen. Andersa jest trofeum przechodnim, więc kapitan zespołu zwycięzców Michał Guliga i pozostali zawodnicy Wisły mogli się nim nacieszyć tylko przez chwilę, a na pamiątkę otrzymali nieco skromniejszy puchar. Wszyscy zawodnicy i kibice, którzy przyjechali do Slough na pewno zapamiętają ten 61. edycję Pucharu jako bardzo udany dzień polonijnej piłki nożnej. Tym bardziej, ze organizatorów wspomagała piękna, słoneczna pogoda i radosna atmosfera pikniku. Niektóre drużyny przyjechały bardzo dobrze wyposażone, np. we własne namioty, „ekipy grillujące” i liczne grono kibiców, także płci pięknej. Z odległego Leeds przyjechał cały autokar świetnie zorganizowanych sympatyków piłki nożnej. „Leeds Ladies” noszące gustowne T-shirty na pewno nie raz były kuszone przez zbieraczy trofeów piłkarskich do wymiany koszulek…

Można tylko zauważyć, że gdyby zasłużonym organizatorom turnieju udało się znaleźć sposób na włączenie do swego grona przedstawicieli „młodych” klubów i zespołów, aby pod okiem starszych kolegów mogli nauczyć się organizacji takich zawodów, wtedy przyszłość Pucharu gen. Andersa byłaby zagwarantowana przez kolejne 60 lat. Warto byłoby też pomyśleć o reaktywowaniu turnieju siatkówki kobiet, które niegdyś odbywały się równolegle z Pucharem gen. Andersa, a także zorganizować zawody dla młodzików, bo polskich dzieci na Wyspach chcących zmierzyć się w sportowej rywalizacji z pewnością nie brakuje.


mco, Goniec.com

Wyniki:
1/16 : Inko-Ósemka 2:0, KS04-Ambasada 1:0, Varsovia-Gryf II 1:0, Piątka Bronka-White Wings 3:2, Warta II-Błyskawica 0:1, Polonia-PCW Olimpia 5:6, Wisła –Imra 2:2 (rk. 2:1), Vistula-Scyzoryki 0:0 (rk. 4:3).
Ćwierćfinały : Inko-KS4 2:0, Błyskawica-PCW Olimpia 0:2, Varsovia- Piątka Bronka 1:1 (rk. 3:2), Wisła-Vistula 1:1 (rk. 3:2)
Półfinały : Inko-PCW Olimpia 0:1, Varsovia-Wisła 0:1
Finał : Wisła - PCW Olimpia (1:0)

 


Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

  • ~kibic 86.141.124.* 08.06.2009 21:21 | Ocena: 0 (głosów: 0)
  • ~jaro 78.150.88.* 03.06.2009 22:11 | Ocena: 0 (głosów: 0)
    Szkoda ze piszący te artykuły skupiają się na drużynach głównie skupionych w Londynie, a biorą w nim udział z innych zakątków Anglii. Może więcej rzetelności jak przystało na dziennikarza chyba że ktoś chce być po prostu pismakiem.Wypadałoby wymienić drużyny biorące w Turnieju, to przecież dzięki nim ten turniej się odbywa i należą im sie za to wszystkim słowa uznania a nie tylko drużunie która wygrała. Mimo to chwała wszytskim piłkarzom -Polakom że spotykają się na wspólnych imprezach a towarzysza nam w tym wszystkim piekne Panie z Polski:)
  • ~S.Giliga 86.157.213.* 28.05.2009 17:26 | Ocena: 0 (głosów: 0)
    szkoda ze nikt nie dodal iz wisla ktora wygrala turniej spadla z nieba :) sklad 11 osobowy w tym 7 niegdys grajacych w lechi gdansk obecnie nikt nie trenuje.pozostalych 4 to ludzi z lapanki miedzy innymi jeden koszykarz.zebral nas w druzyne M.Giliga celel bylo wyjscie z grupy a tu final w ktorym gralismy bez bramkarza pauzowal za zolta kartke i na bramce byl nasz napastnik....my to wiemy teraz i wy wiec tym wiekszy osiagnelismy sukces!!
  • ~Gość 94.196.92.* 28.05.2009 14:32 | Ocena: 0 (głosów: 0)
    Jestem ciekaw czemu w artukule usprawiedliwia sie zespolyy ktore zostaly pokonane i tlumaczy sie za krotkim czasem gry,czas gry dla wszystkich zespolow byl taki sam a ze tzw.faworyci po odpadali co zrobic taka jest pilka,troche wiecej miejsca powino poswiecic zwycieskiemu zespolowi przynajmniej podac sklady.Ale i tak warto bylo zobaczyc zmagania wszystkich druzyn bioracych udzial, turniej stal na wysokim poziomie,piekna pogoda i wielu kibicow:))
  • ~c.r 217.171.129.* 27.05.2009 18:42 | Ocena: 0 (głosów: 0)
    dzieki organizatorom i druzynom, ktore zjawily sie na turnieju moglismy podziwiac amatorow pilki noznej. Zapewne rozne sytuacje zyciowe zmusily ich do wyjazdu z kraju ale zapewne wielu z tych chlopakow, ktorzy brali udzial w zawodach otarlo sie o znane kluby pilkaskie w Polsce.

Temat numeru 426, 18 maja 2012 Dogaszanie Ogniska

Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej